mowa pożegnalna od dyrektora zespołu szkół nr 4

Szanowni Państwo,

Z ogromnym żalem przyjęłam informację o nagłej śmierci Ks. Marka Turlejskiego, Proboszcza Parafii Matki Boskiej Zwycięskiej w Dąbrowie Górniczej- Przyjaciela Zespołu Szkół nr 4 im. Królowej Jadwigi w Dąbrowie Górniczej, życzliwego i gościnnego gospodarza Parafii. Chciałoby się powiedzieć bardzo wiele, brakuje jednak słów – żadne z nich nie wyrażą bólu, jaki w nas pozostanie po tej stracie. Wszyscy dobrze znaliśmy śp. Ks. Marka Turlejskiego. Przez wiele lat nasze drogi splatały się ze sobą i trudno uwierzyć, że to przeszłość. Uśmiechnięty, życzliwy człowiek o wielkim sercu. W Parafii pw. Matki Boskiej Zwycięskiej stworzył rodzinę,  składającą się z parafian i nie tylko parafian, osób, które chciały do tej rodziny należeć. Zawsze ugościł pyszną kawą lub herbatą, wysłuchał w trudnych chwilach bez oceniania, czynił wszelkie starania, aby pomóc, a w radosnych chwilach obdarowywał uśmiechem i cieszył się szczęściem innych. Wspaniały gospodarz, ogrodnik, niejednokrotnie doradzał w sprawach technicznych czy też ogrodniczych. Pomagał w wielu sprawach, w których jako dyrektor zespołu potrzebowałam wsparcia od dobrego sąsiada np. malowanie sali lekcyjnej, modernizacja ogrodzenia, pielęgnacja roślin w ogrodzie i wielu innych. Zawsze wspierał wszelkie uroczystości organizowane na terenie zespołu poprzez zakup nagród i upominków dla dzieci, jak również wszelkie akcje charytatywne organizowane przez zespół, dofinansowywał obiady jak również wyjazdy na zielone szkoły dzieci z rodzin potrzebujących pomocy. Śmiał się zawsze, że ma kłopot ze mną tzn. „z dyrektorką zespołu” bo ciągle coś nowego wymyślam i on ma ciągle nowe zajęcie, ale nigdy nie odmawiał pomocy. Z ogromnym szacunkiem wypowiadał się o pracy Zespołu Szkół nr 4 im. Królowej Jadwigi w Dąbrowie Górniczej, o pracy dyrektora i wicedyrektora, nauczycieli oraz pracowników administracji i obsługi. Cenił naszą współpracę opartą na wzajemnym zrozumieniu i życzliwości. Często Ks. Marek Turlejski podkreślał, jak bardzo go to cieszy.

Zapamiętamy go  na zawsze jako człowieka uśmiechniętego, cieszącego się z najdrobniejszych rzeczy. Dbał o swoich parafian i swoich przyjaciół niczym ogrodnik o swoje roślinki. Kochał dzieci, to dla nich stworzył bawialnię w kościele, uśmiechał się, kiedy podczas mszy "wdrapywały" się na ołtarz. Był zawsze otwarty na ludzi i ich potrzeby. Był człowiekiem o niebywałym poczuciu humoru, który miał zawsze na poczekaniu jakiś dowcip, kawał. W głowie rodziły mu się nowe pomysły, plany związane z parafią-niestety nie zdążył wszystkich zrealizować przez śmierć, która przyszła nagle, niespodziewanie....pozostawiając w naszych sercach ból i pustkę..... Na zawsze pozostanie w pamięci jako ksiądz, proboszcz, ale przede wszystkim jako nasz przyjaciel, bo "Nic nie umiera, dopóki żyją wspomnienia".....

Formułując mowę pożegnalną, chcę oddać hołd Ks. Markowi Turlejskiemu, a także przypomnieć wszystkim dobroć i jego wielkoduszność.

Elżbieta Pełka

Dyrektor

Zespołu Szkół nr 4

im. Królowej Jadwigi

w Dąbrowie Górniczej